Pusty grób, deszcz i inne rozważania o szczęściu

27list.2010 246Maria Magdalena jest tak bliska mojemu sercu, że po raz kolejny nie mogę jej pominąć. To właśnie scena z dzisiejszej Ewangelii została na moją prośbę przeniesiona na duże płótno, bo mogła zawisnąć w kapliczce nad stawem. Ten moment, gdy ona nie widzi Jezusa i gdy On mówi „nie zatrzymuj mnie”. Tak wymowny moment… Dziś znowu zainspirował mnie o. Grzegorz – „Chcemy zatrzymać koniecznie Jezusa, wrażenie o Nim przy sobie, bo się nam wydaje, że w tym będzie nasze szczęście. Tymczasem ono jest w wyjściu do innych.” Kiedy myślę o Marii Magdalenie przy grobie, to doskonale potrafię sobie wyobrazić wszystkie jej uczucia. Kiedy płacze po stracie kogoś kogo kochała. Kiedy przez łzy nie widzi tego, że jej Pan jest zaraz obok niej. Kiedy On do niej mówi, nagle otwierają się jej oczy i wszystko zaczyna rozumieć. I wreszcie kiedy jej się wydaje, że teraz jest najwspanialszy moment jej życia i może mieć Jezusa tylko dla siebie, a On mówi „nie zatrzymuj Mnie”. To jest właśnie ten czas, kiedy trzeba sobie uświadomić, całkowicie wbrew naszej ludzkiej naturze, że szczęście nie jest w „mieć dla siebie”, ale w „dawać innym”.

IMAG0722Kiedy tydzień temu wędrowałyśmy po Tatrach, wiele razy pojawiał się temat wychodzenia poza strefę swojego komfortu. Tak niby przypadkiem, bo to takie nośne hasło 😉 Tymczasem bardzo się to mocno wpasowało w dzisiejsze rozważania. W momencie kiedy zaczynam się czuć „komfortowo”, to zapadam się w myśleniu tego świata i próbuję się zadowolić namiastką szczęścia, jaką jest kręcenie się nieustannie wokół siebie. A głos w środku ciągle szepcze: „przekrocz siebie, przekrocz siebie…”. Wyjdź na deszcz, zobacz w nim dobro, znajdź kogoś, komu pożyczysz parasol. Proste – a jak trudno tym żyć…

o. Romuś z Siostrami :)

o. Romuś z Siostrami 🙂

Dwa tygodnie temu był Pruszcz. Niesamowity czas łaski, wzruszająca uroczystość, Bóg w rękach człowieka, niczym nie skrępowana radość. Ludzie, którym nie trzeba tłumaczyć – oni wiedzą, czują, nadają na tych samych falach. Świat, w którym nikogo nie zdziwi tańcząca zakonnica i modlitwa przed wypiciem szampana. Świat, w którym jest bezpiecznie. Tylko to szczęście może pozostać zamknięte w tym światku i wtedy pozostanie bezowocne, bezpłodne… będzie karykaturą szczęścia. A więc znowu: wyjdź, przekrocz siebie, nie zatrzymuj…

To były piękne dni urlopu. Dziękuję Wam, kochani!! 🙂

A poza tym dziś szczególny dzień. Dokładnie rok temu pisałam ostatni afrykański wpis, siedząc na niewygodnym plastikowym krzesełku na lotnisku w Nairobi. Nie miałam wtedy pojęcia co mnie czeka, ale wiedziałam, że jestem w rękach Boga. Dziś to jedno się zupełnie nie zmieniło. Umieram z ciekawości co będzie dalej 😉

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 139,688 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Lipiec 2013
    Pon W Śr C Pt S N
    « Czer   Sier »
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  
%d blogerów lubi to: