Festiwal Kulturowy w Loiyangalani

Festiwal nad jeziorem Turkana ma już 5-letnią tradycję i zapoczątkowany był przez ambasadę niemiecką. Jego zamierzeniem było szerzenie pokoju wśród plemion żyjących w okolicy jeziora Turkana, w szczególności w kontekście powyborczych zamieszek w 2008. Tegoroczny festiwal rozpoczął się w sobotę popołudniu i wtedy też zaczęły się moje problemy ze słońcem… do punktu gdzie wszystko się odbywało, trzeba było przebyć drogę jakichś 10 min na otwartej przestrzeni, co wystarczyło, żebym doszła tam ledwo dysząc, cała czerwona i gotowa za wszelkie pieniądze zakupić coś zimnego do picia. Na szczęście było to możliwe, bo na miejsce festiwalowe przywieźli jedyną działającą w mieście lodówkę. Oczywiście chłodziła się ona tylko w nocy podpięta do specjalnych przywiezionych na festiwal generatorów, więc napoje były raczej temperatury pokojowej, ale lepsze to niż nic.

Impreza zaczęła się od tego, że goście mieli możliwość obejrzenia tradycyjnych domów plemiennych różnych przybyłych plemion. Było ich całkiem sporo – El Molo, Samburu, Gabbra, Rendile, Watta, Dasannach, Pokot i Turkana. Obie z Nachangay doszłyśmy do wniosku, że dobry dom to taki, który spełnia dwa podstawowe warunki – można w nim stanąć i nie ma w nim kuchni 😉 (niewtajemniczonym tłumaczę, że kuchnia może znajdować się w innym „domu”, co znacznie ułatwia funkcjonowanie, gdyż nie ma wtedy wszechobecnego dymu). Wszędzie roiło się od fotoreporterów z wielkimi aparatami (co bardzo zniechęcało mnie do robienia zdjęć) oraz ogólnie białych, którzy w większości przyjechali raczej służbowo (głównie z organizacji pozarządowych) niż turystycznie. Zanim zaczęły się ciekawe rzeczy, musieliśmy wysłuchać tradycyjnych przemów członka parlamentu, przedstawiciela rządu, pani ambasador Niemiec, kandydata na prezydenta i wielu innych, których nie wymienię, bo znaczną część przespałam na krześle, umierając z powodu upału. Potem kolejno występowały poszczególne plemiona prezentując swoje tradycyjne tańce, co było bardzo ciekawe, ale niestety widoki mieli tylko oficjalni goście, a cała reszta mogła tylko spoglądać z daleka na to co dzieje się przed sceną, oddzielona policyjną obstawą.

Moje odczucia na temat festiwalu są mieszane. Z jednej strony trudno mi nie patrzeć krzywo na imprezę, kiedy pani ambasador przylatuje czarterowanym samolotem wraz ze swoją świtą, by przez 10 min mówić o pokoju między plemionami, a potem wraca do swojego klimatyzowanego hotelu, a minister rządu odpowiedzialny za rozwój nawet nie pojawia się na głównej imprezie, mimo, że jest w Loiyangalani, wysyłając swojego przedstawiciela do przemówienia. Tymczasem sami mieszkańcy zepchnięci są na margines, a na próby nie mają nawet wstępu jeśli nie występują w tańcach (widok przypominał mi obozy dla uchodźców z filmów, kiedy ludzie tłoczą się przy płocie, próbując wejść). Człowiek który pracuje nad jeziorem już 7 lat sam przyznał, że to trochę „plastikowe” wszystko… Z drugiej jednak strony wieczorna impreza była bardzo udana (zdecydowanie za ciemno na zdjęcia, więc nawet nie brałam aparatu). Było przygotowane przez różne plemiona przedstawienie, wyśmiewające konflikt, był pokaz mody plemiennej z tradycyjnymi strojami, na który wszyscy się bardzo na poważnie przygotowali (co było prześmieszne szczególnie w wykonaniu panów :)), a potem do rana odbywały się tańce przy akompaniamencie zespołu z Nairobi, gdzie wszyscy razem tańczyli. Widać było i czuć radość z różnorodności!

W każdym razie tym, którzy są odporni na pustynne słońce, polecam 🙂 Zdjęć nie jest wiele, ale można je znaleźć tutaj.

___________________________________________

Dziś udało mi się w końcu dostać moje pozwolenie na pobyt i złożyć wniosek o tzw alien card, czyli taki kenijski dowód. Raczej bez szans, żeby był gotowy przed moim wylotem, ale takie to realia urzędowe… dziś 2,5h spędziłam na bieganiu – okienko nr 2, nr 8, 2, 7, 4 (przy tym byłam nawet 3 razy, bo mnie odsyłali ciągle), potem znowu 2, 7 i 2… masakra!

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 135,018 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Maj 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « Kwi   Czer »
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  
%d blogerów lubi to: