Nauczycielem w Afryce być

Wczoraj żegnaliśmy jednego z kolegów nauczycieli, który opuszczał nas z końcem miesiąca. Powód jego odejścia był dla mnie jednak zaskakujący, okazało się bowiem, że dostał lepszą posadę w publicznej szkole. Zaczęłam drążyć temat i okazało się, że w ogóle praca w budżetówce, to w Kenii najlepsza fucha. Nie dość, że pensje są znacznie wyższe, to mnóstwo przywilejów, dodatki w postaci opieki medycznej, funduszy społecznych. Wydaje się, że zupełnie odwrotnie niż w Polsce.

Przeciętna pensja nauczyciela w mojej szkole to podobno powyżej 30 000 KES, czyli ok 1 200 PLN. To nie bardzo mało jak na kenijskie realia, choć życie w stolicy tanie nie jest. Nauczycielskie życie ma też zupełnie inną rangę tutaj niż w Europie. Tutaj być nauczycielem to zaszczyt. Widać to szczególnie po moich maturzystach, którzy w ramach swojej społecznej pracy trafili do szkół podstawowych – z dumą opowiadają o swoim szkolnym doświadczeniu. Nauczyciel to mistrz i mentor bardziej w wymiarze biblijnym niż w takim, jaki znamy z polskich szkół.

Droga do zostania wychowawcą wydaje się też być zupełnie odmienna. Tutaj jest specjalny kierunek studiów – edukacja – który należy ukończyć, aby móc uczyć w szkole. Przez 4 lata nauczyciel przygotowywany jest od strony pedagogicznej, psychologicznej, zapoznaje się z metodami nauczania poszczególnych dziedzinach nauki oraz specjalizuje się w dwóch przedmiotach. Popularnymi połączeniami są np. biologia i chemia, swahili i historia, fizyka i biologia, matematyka i informatyka, angielski i religia… ważne, żeby wybrać sobie dobrą parę, na którą jest zapotrzebowanie. Takie podejście do nauczania sprawia, że w szkołach znajdziemy ludzi z powołaniem, podczas gdy u nas historii uczy sfrustrowany niedoszły prawnik, a biologii sfrustrowany niedoszły lekarz (to pewnie krzywdzące uogólnienie, ale jednak w wielu przypadkach prawdziwe). Chociaż poziom nauczania w Afryce jest oczywiście znacznie poniżej europejskich standardów, to jednak patrząc na to moim okiem – kierunek mają dobry.

Poza tym wczoraj udało mi się dotrzeć na próbę chóru – ciężko jednak śpiewać piosenki, których się w ogóle nie zna i w dodatku w obcym języku, ale się starałam 😉 Przyniosłam też aparat, który powędrował póki co w ręce jednego z byłych uczniów. Zapraszam więc do szkolnej galerii w wykonaniu Freda 🙂

Reklamy
Poprzedni wpis
Dodaj komentarz

1 komentarz

  1. Moim marzeniem jest wyjazd do Afryki aby jako nauczyciel dać chodź cząstkę siebie tym dzieciom:) podziwiam i pozdrawiam

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 135,018 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Luty 2012
    Pon W Śr C Pt S N
    « Sty   Mar »
     12345
    6789101112
    13141516171819
    20212223242526
    272829  
%d blogerów lubi to: