…i znowu rok się kończy

Dziś miałam czas. Pierwszy raz od wielu lat. By usiąść, by posłuchać śpiewających ptaków, by ucieszyć się słońcem, by sobie powspominać i się zamyślić… by przeczytać wszystkie coroczne wpisy podsumowujące z przełomu grudniowo-styczniowego. Uśmiechnęłam się nie raz – jeśli mogę coś powiedzieć o ostatnich latach, to były ciekawe 😉

Przypomniałam sobie np, że rok 2008 był dla mnie rokiem św. Ignacego. Jeśli tak, to rok 2011 ochrzciłabym rokiem Matki Teresy. Wiele mądrości i pokory wniosła do mojego życia w tym roku. Jest ona dla mnie niedoścignionym wzorem tego jak zawierzać swoje życie Jezusowi i być narzędziem w Jego rękach. Nie można mierzyć jej świętości liczbą osób, którym podarowała nadzieję i światło, ale należy ją mierzyć ilością światła, jakie wlała w serca ludzi na całym świecie, by mogli je nieść dalej.

To był dla mnie rok spełnienia wielkich marzeń. Takich, w które momentami sama nie wierzyłam. Takich, które nie byłyby możliwe bez Waszej pomocy, wsparcia, mobilizacji. Dziękuję za to, że ten rok mogłam z Wami dzielić w mniejszym czy większym stopniu. To jednak nie te wielkie marzenia, ale te bardzo malutkie, codzienne, sprawiły, że ten rok był szczęśliwy. Dziękuję więc tym, którzy byli najbliżej w moich malutkich radościach i malutkich smutkach. A najbardziej dziękuję Panu Bogu, który przychodził do mnie na tak wiele zaskakujących sposobów i prowadził mnie mocną ręką od pierwszego dnia po ostatni.

Za chwilę Sylwester – w tym roku bez kreacji, bez obcasów, bez znanych przebojów i nawet bez fajerwerków, bo z racji trwającej wolny w Somalii, zostały zakazane… ale za to z ogromną wdzięcznością, otwartym sercem i gorącymi nadziejami.

W 2007 roku napisałam takie ładne życzenia. Pozwolę sobie więc dziś zacytować samą siebie (cóż za niebywała próżność ;))

„Proszę dla siebie i dla Was wszystkich: o mądrość, byśmy potrafili dobrze rozpoznawać właściwą drogę; o wytrwałość, byśmy nie dawali się skusić na przyjemniejszy spacerek na skróty; o wiarę, byśmy nigdy nie wątpili, że ta podróż ma sens i o gwiazdy na niebie, by oświetlały drogę w ciemności i przypominały, że każdy dzień jest cudem.”

W załączeniu do życzeń trochę zaległych zdjęć, do których dopiero się zabrałam – Dzień Uwielbienia w Talitha-Kum oraz kilka zdjęć mojej parafialnej Szopki.

Reklamy
Następny wpis
Dodaj komentarz

1 komentarz

  1. Marta

     /  Grudzień 31, 2011

    Dobrej zabawy Ewuśka jakkolwiek by ten Sylwester nie wyglądał! Uściski na Nowy Rok!

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 135,023 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Grudzień 2011
    Pon W Śr C Pt S N
    « List   Sty »
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
%d blogerów lubi to: