Z dwóch stron o prawie

podczas Dnia Otwartego Sądów

podczas Dni Otwartych Sądów

Chcę Wam dziś napisać o dwóch wydarzeniach z ostatnich tygodni.

Pierwsze z nich, to przedświąteczne spotkanie w więzieniu, które odbyło się w sobotę. Zapowiadało się bardzo ciekawie, bo tematem imprezy było: Christmas Extravaganza 🙂 Wybrałam się tam bez aparatu, by móc po prostu pobyć z ludźmi i by oni nie czuli się wiecznymi obiektami zdjęć jak zwierzątka na safari… Tak więc zdjęć nie ma i wiele też nie ma do opowiadania, bo przebieg przypominał wszystkie inne państwowe uroczystości, czyli trochę jakichś występów, trochę przemówień oficjalnych gości i obowiązkowy lunch na końcu.

Pobyt ten jednak skłonił mnie do refleksji na temat systemu więziennictwa. Patrząc na sytuacje więzienia w Nyahururu i pierwszego lepszego więzienia w Polsce, nasuwa mi się, jako zupełnemu laikowi, spostrzeżenie, że tu w takim bardzo łagodnym więzieniu zamyka się ludzi za byle głupotę. W Polsce natomiast standardem są wyroki w zawieszeniu, a przy mniejszych przestępstwach jakieś grzywny albo nawet i nie to. Obserwując to co się w tych więzieniach dzieje, mam wrażenie, że to dwa różne światy – tu więźniowie przez cały okres swojej kary uczą się (kończą szkoły podstawowe, średnie, sami wzajemnie dzielą się swoją wiedzą), pracują (od uprawiania kukurydzy, po szycie toreb i wybijanie rejestracji), ciągle są zajęci – jeśli nie powyższymi, to innymi zajęciami prowadzonymi przez różnych terapeutów. Większość więźniów, jak się wydaje, przechodzi tu gruntowną rehabilitację i układa sobie później normalne życie. Pewnie nie można tego porównywać z więźniami w Polsce, którzy odsiadują wyroki za poważne przestępstwa i zazwyczaj opuszczają więzienie jeszcze bardziej zepsuci… może jednak jakby takiego typa zamknąć na jakiś czas za kradzież torebki, to okazałoby się, że nie dojdzie to tego, że w przyszłości zacznie przemycać narkotyki… taka moja refleksja.

kawiarenka "świadomości"

Drugim wydarzeniem w jakim miałam przyjemność uczestniczyć, to kolejne szkolenie w Tabor Hill gdzie zjechała się cała śmietanka świata prawniczego z Nyahururu. Byli sędziowie, szefowie Departamentu Praw Dziecka, naczelnicy więzień, policjanci. St Martin zwołał ich wszystkich razem by rozmawiać o współpracy. Całość zorganizowana była w ciekawej konwencji kawiarenek. Każda kawiarenka miała swojego prowadzącego i swój temat przewodni: świadomość, komunikacja, partnerstwo i konflikty. Każda z utworzonych grup miała możliwość wzięcia udziału w każdej dyskusji. Kiedy przysłuchiwałam się temu, co ci ludzie mają do powiedzenia, to wyraźnie słychać było, że są bardzo wykształceni, mający swoją wizję rozwoju świata w którym pracują i są głęboko zaangażowani w pomoc osobom po obu stronach konfliktu z prawem. Dobre doświadczenie i wiele nauki dla mnie. Tym razem zdjęcia są, bo wybrałam się tam właśnie w roli fotografa – zainteresowanych zapraszam do mojej galerii.

Reklamy
Poprzedni wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 139,688 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Grudzień 2011
    Pon W Śr C Pt S N
    « List   Sty »
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
%d blogerów lubi to: