Wojna i pokój

Staram się tu nie pisać o polityce, bo to nie jest najważniejsze, ale dziś siłą rzeczy trochę politycznie będzie. Nie będzie też wprost o tym że Bóg jest dobry, choć pośrednio pewnie też, bo będzie o pasji, o człowieku, o życiu i o śmierci…

W sobotę w Afganistanie zginął Marcin. Odłamki wybuchu przeleciały z hukiem, prawie trafiając mnie w serce. Nie znałam go, a jednak czuję, że był mi bliski. Wbrew wielu komentarzom na różnych forach, nie pojechał tam zakuty w łańcuchy jako niewinna ofiara elit rządzących. Pojechał tam, bo to było jego pasją. Był żołnierzem. Pewnie kochał tam być – na polu walki, gdzie dzieje się akcja, gdzie adrenalina krąży w żyłach. Choć z jednej strony obce mi zabijanie, z drugiej strony go rozumiem. Bo paradoksalnie życie jest zbyt cenne by umierać pijąc 13982 kawę, oglądając wiadomości w wygodnym fotelu i ciepłych kapciach.

Zginął w bezsensownej wojnie. Wojnie, którą wywołała czyjaś chciwość. Nie walczył o wolność – ani swoją ani swoich dzieci. W pokorze realizował plan swoich dowódców i tak właśnie chcę go pamiętać. Choć go nie znałam. Choć to dzieje się daleko. Choć w Moskwie wczoraj zginęło więcej. To była ważna śmierć… Niech spoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

Reklamy
Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 140,071 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Styczeń 2011
    Pon W Śr C Pt S N
    « Gru   Lu »
     12
    3456789
    10111213141516
    17181920212223
    24252627282930
    31  
%d blogerów lubi to: