Na koniec świata

Dziś rano jak szłam do pracy słyszałam śpiew ptaków. Piękną mamy wiosnę tej jesieni. Tylko opony już zimowe i wystawy w sklepie. A w sercu już trochę adwentowo – w rytmie czekania na drobne i mniej drobne radości. Liczenie dni, wciskanie F5, ostrzenie nart i bujanie w obłokach. Jednak chyba mam trochę marzycielską naturę 🙂 Mocne postanowienie na dziś: powiesić mapę!

 

To gdzie jedziemy?

Na koniec świata… albo na początek!

Reklamy
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 135,018 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Listopad 2010
    Pon W Śr C Pt S N
    « Paźdź   Gru »
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    2930  
%d blogerów lubi to: