Nareszcie :)

Dziś nastał szczęśliwy dzień, kiedy to po dwóch tygodniach przymusowej abstynencji mogłam w końcu usiąść za kierownicą 🙂 Nie byłoby to możliwe bez udziału wspaniałego anioła, jakiego mi Bóg zesłał w postaci uczynnego sąsiada. Dzielnie pomógł mi w walce ze śniegiem, mrozem, lodem i łopatą – serdeczne podziękowania! Lanosik w końcu wyruszył na drogi i zaczęłam już rozumieć jak bardzo inaczej wygląda mroźna zima z perspektywy wnętrza ciepłego samochodu – moje uszanowanie w kierunku podróżujących komunikacją miejską!

Anielska pieśń przewodnia 🙂

Przy okazji zapraszam dziś o 19.00 na Rakowiecką na wspólne kolędowanie i koncercik z udziałem moich ulubionych gitarzystów i perkusisty 🙂

Sobotnie pozdrowienia z… pracy (kto by pomyślał ;))

Reklamy
Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

2 komentarze

  1. Tunia

     /  Styczeń 23, 2010

    Sobota w pracy? oj oj.. brzmi naprawdę zimowo!

    Odpowiedz
  2. no tak… ale przynajmniej zjadłam pizzę na koszt firmy 😉

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 135,018 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Styczeń 2010
    Pon W Śr C Pt S N
    « Gru   Lu »
     123
    45678910
    11121314151617
    18192021222324
    25262728293031
%d blogerów lubi to: