Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat

Znowu biegam, nie wyrabiam na zakrętach, skaczę przez płotki, odhaczam załatwione sprawy i z niepokojem patrzę na długą listę jeszcze nie odhaczonych. Czas płynie nieubłaganie i trzeba umiejętnie dopłynąć do celu nie topiąc się przy tym i nie dławiąc.

Chwała Panu za przystanki na tej rwącej rzece, kiedy mogę choć na chwilę oderwać się od świata, spojrzeć wyżej, dojrzeć cel, przypomnieć sobie, że to zmaganie ma sensu, naładować baterie na dalszą walkę z żywiołem.

W tym tygodniu szczególne podziękowania dla Seby za dobry czas. Za poprzedni weekend dla ekipy warsztatowej (o warsztatach na pewno więcej napiszę!)

Póki co na szczęście omija mnie szał przedświątecznych zakupów. Mam jednak pewne przeczucia, że to już mnie dobije ostatecznie i w urodzinowy dzień mojego Boga powiem tylko – Panie Jezu, pozwól, że położę się obok Twojego żłóbka i wesprę głowę na kawałku Twojego sianka, bo już sił mi brak…

Reklamy
Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 139,690 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Grudzień 2009
    Pon W Śr C Pt S N
    « List   Sty »
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28293031  
%d blogerów lubi to: