Dworzec

To było naprawdę dawno. Dziwię się, że nagle mi się przypomniało… Pusty dworzec ciemną nocą. Gęsty śnieg padający w świetle latarni. Oblodzone schody. Zimny telefon zamarzający w ręku… Nie dodzwoniłam się. Znów oblodzone schody i pociąg w drugą stronę.

Tuż przed wspomnieniem zmarłych, we mnie ożyły wspomnienia. Może pojadę autobusem…

p.s. Ogłaszam, że nareszcie wrócilam do stanu normalnego zabiegania i już wkrótce nadrobię zaległości blogowe 🙂

Reklamy
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 139,688 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Październik 2009
    Pon W Śr C Pt S N
    « Wrz   List »
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
%d blogerów lubi to: