Czas…

płynie tak szybko, że ostatnio mam wrażenie jakby się doba skróciła ze dwa razy. Moje dnie wypełnione są po brzegi, tak bardzo, że szpilki już wetknąć nie można. W związku z tym cierpię na lekki niedomiar snu, ale jak to śpiewała Edith Piaf – „Non, je regrette rien!”. Nie żałuję ani łyżew do północy, ani wstawania o 6.00 na roraty. Ani wieczornej herbatki w duszpasterstwie, ani chodzenia na 7.00 do pracy, żeby mieć czas na mnóstwo innych spraw. Tak właśnie lubię.

Mimo jednak chronicznego niedoczasu, zawsze znajdę chwilę na spotkanie przy kawie z dawnymi lub nowymi znajomymi, co ostatnio zdaża mi się bardzo często 🙂 Wymaga to jednak planowania z wyprzedzeniem większym niż pół dnia (co niektórych przyprawia o zawroty głowy ;))

Reklamy
Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

  • Galeria zdjęć

  • Znajdź coś dla siebie

  • archiwum

  • Statystyki

    • 135,018 odwiedzin od 16.01.2010
  • Kalendarz

    Grudzień 2007
    Pon W Śr C Pt S N
    « List   Sty »
     12
    3456789
    10111213141516
    17181920212223
    24252627282930
    31  
%d blogerów lubi to: